Aktualności

STRZAŁ Z KAROLA #9


Zdjęcie pochodzi z https://www.facebook.com/ks.orkan.konarzewo/

Strzał z Karola odcinek 9/2020

Naszym największym atutem jest drużyna

 2020-09-28

Z Trenerem Naszej Dyskobolii rozmawia Karol Hoffmann

 

Dzień po zwycięstwie z Dębem Kębłowo, dzięki któremu Nasza Dyskobolia wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli, zaprosiłem do rozmowy Trenera świeżo upieczonego lidera IV grupy klasy okręgowej. O tym co dał  Drużynie lockdown, co jest największym atutem zespołu i jakie emocje towarzyszą graniu na stadionie w Grodzisku opowiedział nam Trener Radek Nolka.

 

Karol Hoffmann: Minął już ponad rok odkąd w lipcu 2019 objąłeś stanowisko trenera Naszej Dyskobolii i można powiedzieć, że trafiłeś na najbardziej dziwny i niepewny okres we współczesnej historii. Pandemia wywróciła wszystko do góry nogami i sprawiła, że odwołano rundę wiosenną w niższych ligach. Jak z dzisiejszej perspektywy oceniasz ten okres w klubie?

Radek Nolka: Faktycznie, był to dość specyficzny rok. Zaczynając od lipca 2019 roku, przejmując zespół zderzyliśmy się trochę z ligą okregową zaliczając kilka porażek na początku rozgrywek. Podjeliśmy działania w postaci zmiany ustawienia, które dały efekty i na koniec rundy byliśmy już w środku tabeli.

W zimowym okresie przygotowawczym trenowaliśmy bardzo intensywnie praktycznie od początku stycznia do połowy marca drużyna zaliczyła 30 jednostek treningowych trenując 3-4 razy w tygodniu, niestety udało nam się rozegrac tylko jeden załegły mecz z rundy jesiennej w którym pokonaliśmy Canrinhos Skórzwo 2:0. Potem już wszyscy wiedzą co się wydarzyło, pandemia spowodowała przerwanie i ostatecznie zakończenie sezonu.

Widziałem wówczas w drużynie niesamowite rozczarownie i smutek, bo czuli się bardzo dobrze na boisku, a niestety nie mogli już tego pokazać. Przerwa trwała do konca maja i wtedy właśnie rozpoczeliśmy przygotowania do obecnego sezonu, znowu intesywne treningi, ale najpiękniejsze jest to, że nikogo z chłopaków nie trzeba było szczególnie motywować, a średnia frekwencja na treningach, to 22 zawodników. Warunki do trenowania, jakie zapewnia nam zarząd są na najwyższym poziomie, więc z czystą przyjemnością przychodzi się na trening.

Podsumowując, ten okres dał nam wbrew pozorom bardzo wiele, mogliśmy się wszyscy jeszcze lepiej poznac zarówno na boisku, jak i poza, wierze, ze zaprocentuje to już w tym sezonie i wywalczymy upragniony awans.

 

Korona wirus jest wciąż z nami ale przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa wracamy do normalnego życia. Jak wygląda typowy tydzień w Dyskobolii? Ile razy w tygodniu zespół trenuje? Jaki jest scenariusz dnia meczowego?

Tak jak już wcześniej wspominałem w okresie przygotowaczym trenowaliśmy 3-4 razy w tygodniu. W sezonie mikrocykl treningowy składa się 2 lub 3 jednostek w zależności od tego kiedy rozgrywany jest mecz. W dniu meczu spotykamy się zawszę godzine i dziesięć minut  przed w szatni, czy to mecz u siebie czy też na wyjeździe. Po meczu, dzięki uprzejmości naszego sponsora Hotel Reślinski, chłopacy korzystają z odnowy biologicznej.

 

Jaka jest Twoja wizja futbolu? Co starasz się jako trener przekazać swoim zawodnikom?

Na pierwszym miejscu stawiam dyscypline taktyczną, jeśli chodzi o cały zespół, ale również indywidualnie. Każdy zawodnik na boisku musi wiedzieć jak ma się zachowac w danej sytuacji. Oczywiście naszym celem jest dominacja na boisku, utrzymywanie się przy piłce i budowanie ataków, chcemy aby nasi kibice mogli oglądać ładną dla oka grę. Zdajemy sobie jednak sprawę, że na niektórch boiskach w naszej lidze niestety nie jesteśmy w stanie grać tego co byśmy chcieli, wtedy najważniejsze są po prostu trzy punkty. Chlopacy potrafią ocenić sytuację i dostosować grę do panujących warunków.

 

Czy masz trenera, na którym się wzorujesz, którego metody najbardziej do Ciebie przemawiają i wykorzystujesz je w swojej pracy Naszą Dyskobolią?

Nie, nie mam trenera na którym się wzoruje. Moim zdaniem każdy trener powinien pracować zgodnie ze swoją wizją i mieć określony cel. Ważna jest też odpowiednia ocena drużyny i panujących warunków. Oczywiście jeżdząc na staże, kursy oraz konferencje spotykam wielu znakomitych trenerów od których wiele się uczę, staram się wyciągać te wskazówki czy środki treningowe, które pasują do mojej wizji.

 

Po ośmiu kolejkach Nasza Dyskobolia jest na pierwszym miejscu w tabeli mając dziewiętnaście  punktów i świetny stosunek bramek 24:3. Już przed sezonem mówiło się, że Nasza Dyskobolia mierzy w tym sezonie w awans do V ligi a teraz apetyty kibiców są jeszcze bardziej rozbudzone. Jak zespół radzi sobie z rolą faworyta? Myślicie już o końcowym sukcesie czy póki co jest to zbyt odległy cel i na razie skupiacie się na każdym kolejnym meczu?

Zdecydowanie temat jest zbyt odległy, ale zdajemy sobie sprawę, z resztą tabela to pokazuje, że jesteśmy w roli faworyta. Bardzo dużo czasu poświecamy na mentalne przygotowanie, wspólne rozmowy i odpowienia atmosfera w zespole jest dla mnie jako trenera bardzo ważnym elementem budowania zespołu.

 

Naszą Dyskobolię czeka niesamowicie ciężka końcówka rundy jesiennej. W listopadzie Nasza Dyskobolia zagra   z zespołami, które zajmują obecnie miejsca od drugiego do piątego. Będą to po kolei Huragan Michorzewo, NKS Niepruszewo, Orzeł Granowo, Orkan Konarzewo. Co jest kluczem do sukcesu, na czym trzeba się skupić aby na koniec sezonu być na miejscu premiowanym awansem?

Do każdego meczu podchodzimy z takim samym nastawieniem, wbrew pozorom nie zawsze awanse zdobywa się w meczach z bezpośrednimi rywalami w tabeli, bo na te mecze wszyscy sie mobilizują, ale własnie w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Wierze, że zespół jest na tyle dobrze przygotowany i mamy tak silną kadre, że damy radę.

 

Jakie wg Ciebie zespoły będą najgroźniejszymi rywalami Naszej Dyskobolii w walce o awans? Czy są to zespoły, z którymi zagramy w listopadzie czy jeszcze jakiś zespół może namieszać?

W mojej pracy skupiam się głównie na swoim zespole, tak jak już wcześniej wspomniałem do każdego przeciwnika podchodzimy w ten sam sposób. Tabela na koniec sezonu pokaże 😊

 

Co Twoim zdaniem jest największym atutem Naszej Dyskobolii, czymś co może zadecydować o sukcesie na koniec sezonu?

Moim zdaniem naszym największym atutem jest drużyna. Drużyna jako grupa ludzi, w której skład wchodzą nie tylko zawodnicy, trenerzy, ale grono ludzi o których się nie pisze i nie mówi, a którzy wykonują gigantyczną pracę, poświęcając swój czas żeby wszystko funkcjonowało jak się należy, mam tu na myśli zarząd klubu, kierowników drużyny i oczywiście najwierniszych kibiców, którzy zawsze służą pomocą przy organizacji meczów. To wszystko sprawia, że wierzę iż każdy z zawodników cieszy się, że jest częścią tej ekipy i wychodząc na boisko daje zawsze z siebie sto procent. Szeroka, silna i bardzo wyrównana kadra, w której każdy czuję się pełnowartościowym członkiem, jest moim zdaniem równiez naszym atutem.

 

Nasza Dyskobolia gra niewątpliwie na najlepszym stadionie w okręgówce. Czym dla Ciebie i zawodników jest możliwość grania na takim obiekcie?

Na pewno jest to coś niesamowitego, część chłopaków i ja również, pamiętamy czasy kiedy do Grodziska przyjeżdżały największe polskie, ale i europejskie kluby. Teraz my jesteśmy częścią tej historii i możemy ją kontynuować na stadionie w Grodzisku, to coś pięknego.

 

Mówi się o tym, że kibice to dwunasty  zawodnik każdej drużyny. Jak zespół odczuwa wsparcie kibiców z trybun i rosnące zainteresowanie drużyną?

Na pewno mobilizująco. Po to trenujemy, żeby później dawać radość naszym kibicom. Cieszymy sie jako drużyna, że zainteresowanie rośnie, a na trybunach pojawia się coraz więcej kibiców, którzy całymi rodzinami zasiadają na trybunach. Dla nas jest to niesamowicie ważne i motywuję do dalszej pracy. Przy okazji dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie.

 

Jaki jest Radek Nolka na co dzień? Czym się zajmujesz i co poza piłką wypełnia Twój wolny czas?

Nie jestem typem człowieka, który lubi opowiadać o sobie 😉 pracuję na etacie w firmie w Plewiskach, poza tym prowadzę szkółkę piłkarską w Grodzisku, w której trenuję grupę Orlików ( znowu piłka 😊 ) Wolny czas, chociaż niewiele go zostaje, spędzam z moją żoną i 5-letnią córką.

 

Czego można Ci życzyć na dalszy ciąg trenerskiej kariery w Naszej Dyskobolii?

W najbliższej przyszłości, to pewnie awansu, o którym tyle się mówi. Następnie zbudowania drużyny, która będzie się liczyła na najwyższym szczeblu wojewódzkim, a może i nawet powalczy o centralny. Zarząd klubu ma wizję, która jak najabrdziej mi odpowiada i będę robił wszystko żeby udało się ją zrealizować.

 

Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych meczach!

Dzięki wielkie! 😊