Aktualności

STRZAŁ Z KAROLA #17


Cel w 2020 roku został zrealizowany

2020-11-28

Z Trenerem Radkiem Nolką rozmawia Karol Hoffmann

Za nami runda jesienna, w której Nasza Dyskobolia w szesnastu meczach odniosła dwanaście zwycięstw, trzy remisy i tylko jedną porażkę i z trzydziestoma dziewięcioma punktami oraz świetnym bilansem bramkowym została Mistrzem Jesieni w IV grupie poznańskiej klasy okręgowej. O podsumowanie rundy poprosiliśmy trenera biało – zielonych Radka Nolkę.

Jak oceniasz rundę jesienną sezonu 2020 /2021 w wykonaniu Naszej Dyskobolii?

Jesteśmy na pierwszym miejscu po rundzie jesiennej, więc wydawać się może, że ocena powinna być tylko pozytywna, ale nie wygraliśmy wszystkich spotkań nie tracą żadnej bramki, więc cały czas jest nad czym pracować 😊 Nawet gdyby tak było, to wiemy, że zwycięstwa nie mogą nas „uśpić”. Nie możemy stać w miejscu i ciągle chcemy jako drużyna wyznaczać sobie kolejne cele. Myślę, że cel w 2020 roku został zrealizowany – z drużyny, która w poprzednim sezonie była średniakiem tej ligi, dzisiaj jesteśmy dla większości osób kandydatem do awansu.

Jaki mecz w tej rundzie był dla drużyny najtrudniejszy?

Tylko jeden mecz w tej rundzie przegraliśmy i to faktycznie ten mecz był dla nas najtrudniejszy. W siedem dni zagraliśmy trzy mecze z drużynami z czołówki tabeli, w tym dwa na boisku przeciwnika. Kilku naszych zawodników w tym przegranym meczu nie mogło z różnych przyczyn zagrać. Oczywiście wielka determinacja i dobra gra drużyny z Granowa miała również olbrzymi wpływ na to, że nie zdołaliśmy zdobyć w tym meczu chociażby punktu.

Które spotkanie uważasz za najlepszy mecz w rundzie a które, jeśli takie było, za najgorszy?

Wygrywaliśmy 7:1 z Sokołem Kaszczor i 8:0 z drużyną z Kamieńca, jednak dla mnie najlepszym naszym meczem był ten wygrany 3:2 z Wielkopolską Komorniki. W pierwszej połowie graliśmy prawie perfekcyjnie, prowadziliśmy 2:0, w dziesięć minut straciliśmy dwie bramki i kiedy wszystkim wydawało się, że to gospodarze strzelą zwycięską bramkę, to my przejęliśmy ponownie inicjatywę, strzeliliśmy bramkę na 3:2 i mieliśmy jeszcze kilka sytuacji żeby podwyższyć wynik. Widziałem po chłopakach, że mentalnie takie zwycięstwo dało nam zdecydowanie więcej niż po „gładkiej” wygranej. Jeśli chodzi o najgorszy nasz mecz, to był to również ten jedyny – przegrany, wiem jednak, że chłopacy dali z siebie wszystko, ale po prostu kiedyś musiał się ten mecz przytrafić.

Czy w przekroju całej rundy chciałbyś kogoś szczególnie wyróżnić?

Nie mam zwyczaju wyróżniać indywidualnie zawodników. Pracuje z chłopakami już prawie półtora roku, dużo rozmawiamy, chłopacy wiedzą, że każdy jest tak samo ważny, czy ktoś jest MVP miesiąca, czy też leczy od dłuższego czasu kontuzje. Tak samo podczas meczu – na zawodnika, który strzela czy asystuje pracują pozostali zawodnicy. Chciałbym jednak wyróżnić inną postawę, którą bardzo doceniam. Jest kilka przykładów w drużynie, które pokazują, że ciężką pracą i wytrwałością można osiągnąć bardzo wiele i to w stosunkowo niewielkim czasie: Kacper Kuik (początkowo przedstawiony mi jako środkowy obrońca, po kilku miesiącach strzela 6 bramek w jednym meczu i jest najskuteczniejszym strzelcem w poprzednim sezonie) Piotr Lizak ( 34 lata i kilka lat przerwy w grze, w tym sezonie 10 bramek) czy Damian Królik, przy tym ostatnim na chwilę się zatrzymam. Damian przez pierwszą połowę rundy był w grupie zawodników z najmniejszą ilością minut meczowych, nie opuścił jednak w tym czasie żadnego treningu. W końcu swoją dobrą postawą na zajęciach wskoczył do pierwszego składu i zdobył sześć bramek w czterech meczach. Te przykłady są, mam nadzieje, bodźcem do pracy dla chłopaków, którym przytrafia się chwilowy spadek formy.

Nasza Dyskobolia strzeliła w tej rundzie pięćdziesiąt osiem bramek, czy któraś z nich, ze względu na swoją urodę, okoliczności itp. szczególnie zapadła Ci w pamięć?

Było kilka bramek po pięknych akcjach, mnie osobiście szczególnie cieszą i sprawiają niesamowitą satysfakcję bramki, które strzelamy wyprowadzając krótko piłkę od własnego bramkarza, poprzez kilka podań przenosimy się w pole karne przeciwnika i zdobywamy gola. Nie można jednak zapomnieć o bramce Dominika Dziurli! Wiem, że przed momentem powiedziałem, że nikogo nie wyróżniam, ale „Balbin”  i cała drużyna wie dlaczego przytoczę właśnie te trafienie w meczu z Sokołem Kaszczor. 99% strzałów Dominka na treningach i meczach zwykle nie były w stanie wyłapać piłkochwyty za bramkami, więc powiem szczerze, że gdybym nie widział tej bramki na własne oczy to bym nie uwierzył 😉

Na przestrzeni trzech i pól miesiąca rozegraliście łącznie dziewiętnaście meczów (szesnaście ligowych i trzy w PP) to spore obciążenie. Jak wygląda sytuacja w drużynie jeśli chodzi o kontuzje i urazy zawodników?

Zgadza się – to spore obciążenie, dodatkowo doszło dwa i pół miesiąca przygotowań, bo rozpoczęliśmy treningi momentalnie jak tylko zniesiono obostrzenia. Letni okres z tego powodu był jak cały rok bardzo specyficzny, ponieważ pierwszy raz nie wiedzieliśmy tak naprawdę kiedy rozpoczniemy rozgrywki. Tak jak już wcześniej stwierdziliśmy obciążenie było spore i niestety nie udało nam się ominąć kontuzji. Urazy większości chłopaków nie są na szczęście poważne i myślę, że w sześć tygodni przerwy spokojnie dojdą do pełnej dyspozycji.

Przed drużyną teraz zasłużony odpoczynek ale czy jest już jakiś plan przygotowań do rundy rewanżowej? Kiedy rozpoczynacie przygotowania? Jak będą wyglądały treningi? Ile sparingów planujesz rozegrać?

Plan jest gotowy, rozpoczynamy przygotowania w pierwszych tygodniach stycznia, treningi odbywać się będą głównie na boiskach Stadionu w Grodzisku oraz jeśli będą dostępne, na co bardzo liczę, to w siłowni i na basenie. Zaplanowanych jest również pięć gier kontrolnych.

Czy w drużynie pojawią się na wiosnę jakieś nowe twarze? Może jacyś utalentowani juniorzy z UKS Dyskobolia?

Kilku zawodników wykazuję chęć gry w naszym klubie, ale okres przygotowawczy pokaże czy zostaną z nami na wiosnę. Jeśli chodzi o juniorów, to już od dłuższego czasu spora grupa chłopaków pojawia się 1-2 razy w tygodniu na naszych treningach. Myślę, że podobnie będzie od początku okresu przygotowawczego, ale jeśli chodzi o występy w następnej rundzie, to na ten moment chłopacy będą rozgrywać mecze w drużynie UKS-u, wszystko zależy jednak od podejścia chłopaków, woli ich rodziców oraz oczywiście porozumień między klubami.

Czego życzyć drużynie na nadchodzący okres przygotowawczy?

Odpowiedź może być tylko jedna – zdrowia.

Życzę więc dużo zdrowia i dziękuje za rozmowę!

Dziękuję również!