Aktualności

NIESTETY, TO OSTATNI ROK…


Czy wielkie czy po prostu małe i przyziemne – każdy z nas ma marzenia. Ja właśnie spełniam jedno z nich pisząc artykuł z clickbait’owym tytułem :).

 

Nie martwcie się! Mimo dotykającego nas wszystkich problemu z epidemią koronawirusa – Nasza Dyskobolia, gdy tylko rozgrywki będą wznowione przystąpi do nich z kopyta. Nie do końca wiadomo kiedy i w jakiej formie rozgrywki zostaną wznowione, ponieważ nie do końca wiadomo kiedy epidemia ustąpi. Nie będziemy się wobec tego odnosić do wielu koncepcji dokończenia/wznowienia rozgrywek, a bardziej skupmy się na pejzażu jaki zastaniemy, gdy wszystko wróci już do normy.

 

Odnosząc się do chytrego tytułu: faktem jest, że będzie to ostatni rok dla obecnego Zarządu. Mówi się, że najtrudniej jest zacząć. Nieprawda. Najtrudniej jest po prostu nie skończyć. Pierwszy rok działalności Naszej Dyskobolii możnaby rzec, że był sielankowy. Rozpoczęliśmy rozgrywki jesienią także musieliśmy uporać się jedynie z połową roku 2017 w zakresie organizacyjnym. W pierwszym „roku” istnienia Naszej Dyskobolii dysponowaliśmy budżetem 29 132 zł., z czego bezpośrednio od kibiców otrzymaliśmy aż… 21 991 zł*. Na kwotę składała się pokaźna darowizna od grup kibicowskich oraz składki członkowskie. W roku 2017, gdzie Nasza Dyskobolia na boisku przebywała zaledwie 3,5 miesiąca z samych składek członkowskich udało nam się pozyskać kwotę ponad 8 000 zł.

Natomiast w roku ubiegłym z tytułu składek członkowskich (30 zł./miesiąc) zaksięgowaliśmy kwotę 5810 zł. Proszę cały czas bierzcie pod uwagę, że w odniesieniu do rachunku za rok 2017 mówimy o jego połowie.

 

Sprawozdanie finansowe 2017
Sprawozdanie finansowe 2018
Sprawozdanie finansowe 2019 – (informacje dodatkowe)
 
ROK   BUDŻET   UDZIAŁ SKŁADEK
2017 29 132 zł
27,5*(75,5)%
2018 42 391 zł
18,7 %
2019 54 059 zł
10,7 %

Przez trzy lata udało nam się nawiązać współpracę z wieloma lokalnymi przedsiębiorcami, a ich pomoc zaliczana jest na poczet „darowizn” wobec czego ten segment naszego budżetu nieco się rozmywa. Ponadto – wbrew utartej opinii – możemy liczyć na sporą pomoc ze strony Miasta i Gminy. Poza coroczną dotacją, która co rok zalicza delikatny progres jeśli chodzi o sumę, możemy liczyć na pomoc w kwestii opłacania boisk. W 2020 roku udało nam się pozyskać od UMiG pełną odpłatność za mecze „u siebie” co bardzo odciąża nasz budżet. W rundzie jesiennej obecnego sezonu mecze rozgrywane były na głównej płycie, UMiG ponosił koszt równy wynajęciu płyty bocznej, pozostałe koszty zostały rozliczone naszymi pracami porządkowo-remontowymi na Stadionie. Trochę publicznych pieniędzy udało nam się uratować.

 

Niestety. Wraz z rosnącym budżetem rośnie nasze lenistwo i komfort. Nasze – mam tu na myśli i „działaczy”, ale przede wszystkim, kibiców. Bijemy się w pierś, że zaniechaliśmy dbałość o ten element finansowania Klubu, a z biegiem czasu poza przysłowiową „puszką” ( KMWTW 🙂 ) zupełnie odcięliśmy się od propagowania „Naszości” Naszej Dyskobolii wśród kibiców.

Zrzutka. Fakt. Można by się przyczepić i odnieść do organizowania internetowej zrzutki. Ale drodzy, mili moi – znacząca ilość wpłat na zrzutka.pl to kwoty wpłacane przez naszych oficjalnych sponsorów (ludzi/firm/instytucji).

 

Zawsze należy przygotowywać się na najgorsze. Musimy wziąć pod uwagę najgorszy scenariusz – epidemia koronawirusa wywoła kryzys gospodarczy, w zasadzie już się to dzieje. Wobec tego istnieje duże prawdopodobieństwo, że potencjalni sponsorzy nie będą mogli wspierać Naszej Dyskobolii w takim samym stopniu lub po prostu wcale. Kryzys z pewnością odbije się także na budżecie Miasta i Gminy co może skutkować oglądaniem każdej wydawanej „złotówki” jeszcze dokładniej. Wówczas widmo „ostatniego roku” jest bliższe.

Na pytanie – co zatem począć? – odpowiedź przyniesie nam matematyka.

Jeden kibic płacący regularnie składkę członkowską w wysokości 30 zł./miesięcznie + dwa mecze „u siebie”, gdy zaaplikuje co puszki na poczet „biletu” po piątce. Miesięcy mamy 12, spotkań „u siebie” uśredniając 20. Jeden kibic w skali roku jest w stanie ofiarować Naszej Dyskobolii – załóżmy – 400 zł.

 
Statut Klubu Sportowego Nasza Dyskobolia
Deklaracja członkowska

 

W poprzedniej rundzie założyliśmy, że na meczach Naszej Dyskobolii było średnio ok 300 widzów. Po „grodziskiemu” biorąc to w pół – możemy założyć, że Klub Sportowy Nasza Dyskobolia posiada 150-zaangażowanych kibiców. Czysto teoretycznie przy zaangażowaniu Ludzi Dyskobolii w 2020 roku jesteśmy w stanie utrzymać poziom sportowo-organizacyjny, bo – załóżmy sobie biorąc pod uwagę powyższe wyliczenia – jesteśmy w stanie pozyskać ok. 40 000 zł. To teoretyczne założenie jest bardzo realne przy odpowiednim zaangażowaniu „działaczy” jak i kibiców.

 

 

Dla nas wszystkich zbliża się bardzo ciężki okres, a w wielu portfelach będzie pewnie trochę jakby luźniej. Nie możemy zakładać, że wszyscy sponsorzy się od nas odwrócą. Ale to tacy sami ludzie jak my, a na „utrzymaniu” mają jeszcze swoich pracowników. Te kilka złotych miesięcznie może nie być aż tak odczuwalne dla kilkuset osób, jak kilkaset dla kilku.

Paradoksalnie z tego scenariusza możemy wyjść zwycięsko. Piłka nożna, zwłaszcza w trudnych czasach, zawsze była odskocznią od rzeczywistości. Trener i Drużyna mają swoje aspiracje, ambicje i marzenia.

Ile to już razy Dyskobolia była na zakręcie? Dyskobolia może być NASZA – jak nigdy przedtem.

Naprzód Dyskobolia!